Anke Gowda spędził ponad pięć dekad na tworzeniu jednej z największych bibliotek w Indiach z bezpłatnym dostępem do książek. Przez całe dorosłe życie przeznaczał trzy czwarte pensji na stworzenie biblioteki, z której mogliby korzystać wszyscy. Dziś Pustaka Mane, czyli Dom Książek, to jedna z największych książnic w całych Indiach.
Miejscowość Haralahalli w dystrykcie Mandya liczy około tysiąca mieszkańców, ale może poszczycić się imponującą biblioteką, która znana jest w całych Indiach - Pustaka Mane. Tego obiektu nie byłoby gdyby nie pasja, poświęcenie i wytrwałość jednego człowieka.
Po zdobyciu licencjatu Gowda zaczął pracować jako konduktor autobusowy, po krótkim czasie porzucił niskopłatne zajęcie i poszedł na Uniwersytet w Mysuru studiować literaturę kannada. Podczas studiów miał już swoją biblioteczkę. Dręczyło go jednak, jak trudno było znaleźć książki do nauk, więc postanowił zgromadzić zbiór, który mógłby udostępniać innym osobom z terenów wiejskich.
Podjął pracę w cukrowni i dwie trzecie miesięcznej pensji wydawał na książki. Był oddany swej misji do tego stopnia, że sprzedał posiadaną nieruchomość, by sfinansować rozbudowę zbiorów. Gdy zgromadził około 50 tysięcy książek, pojawił się problem znany wielu czytelnikom – brak miejsca na kolejne woluminy. Pomoc nadeszła niespodziewanie z zewnątrz. Hari Khodaya, producent popularnej indyjskiej whisky, który sfinansował budowę świątyni w regionie, usłyszał o kolekcji Gowdy. Nie mógł uwierzyć, że jeden człowiek może posiadać tak wiele książek, postanowił więc go odwiedzić. Zafascynowany tym, co zobaczył, zapytał Gowdę, czego potrzebuje. Ten odpowiedział, że chciałby zbudować bibliotekę z prawdziwego zdarzenia. Biznesmen zgodził się i przekazał środki na budowę ogromnego budynku, który jest obecnie częścią Pustaka Mane. Kilka lat później lokalne władze sfinansowały budowę dwóch kolejnych budynków, przylegających do pierwszego.
Obecnie Pustaka Mane to jedna z największych bibliotek w Indiach ze swobodnym dostępem do zbiorów. Jej kolekcja liczy ponad 2 miliony książek – od literatury klasycznej po nauki ścisłe, technologię, filozofię, mitologię, historię i podręczniki do egzaminów. Na półkach znajdują się również słowniki (ponad 5 tysięcy), książki zagraniczne (pół miliona), gazety i czasopisma, a także XIX-wieczne woluminy. Ze zbiorów biblioteki korzystają studenci, badacze, pisarze, a zdarzyło się, że w jej murach pojawili się nawet sędziowie Sądu Najwyższego. Książnica jest otwarta dla wszystkich, nie są pobierane żadne opłaty.




